wtorek, 24 maja 2016

The Blush Tag

Witajcie ! :)


Dziś przychodzę z The blush tag, czyli moimi różami/bronzerami, których nie może zabraknąć w codziennym makijażu. Nadchodzi lato, więc warto się w nie zaopatrzyć. Nie przedłużając, do dzieła !



To kosmetyki, które były w zasięgu moich oczu :)




Tutaj mam puder ryżowy fixer z firmy Ecocera. Znalazł się w tym poście, ponieważ trzymam go razem z innymi produktami do twarzy. Świetnie matuje twarz; ja zwłaszcza potrzebuję używać go w strefie T, bo tam najbardziej się świecę.




Dwa róże : pierwszy to Paese, a drugi z firmy Bell. Ja zdecydowanie wole prawą opcję, daje ładniejszy kolor i ma nieco gładszą, łatwiejszą w aplikacji konsystencję. Róż z Paese jest trochę za bardzo zbity i chropowaty.




Będąc w Naturze na przecenach -40 % miałam nadzieję, że uda mi się kupić kultowy już matowy bronzer do konturowania z Kobo w odcieniu Nubian Desert. Niestety,wszystkie były już wykupione, więc z bólem serca musiałam zadowolić się pudrem brązującym tej samej marki. Co ciekawe, posiada on lusterko, czego w produkcie do konturowania zabrakło. Ogólnie bardzo fajny produkt za niską cenę, zwłaszcza w promocji.




Tych kosmetyków chyba nie musze przedstawiać. Nawet bez nazwy na opakowaniu można domyśleć się, że są to róże Bourjois. Niestety swoje już przeżyły i jak widzicie napisy się starły, niemniej jednak roże są świetne, co do tego nikt chyba nie ma wątpliwości ;)






Perełki brązujące z firmy Avon mam już jakiś czas. Kiedy nieco straciły swój naturalny blask, dołożyłam kulki brązujące z Wibo i razem tworzą świetny duet.






 Róż mozaikowy z W7. Daje bardzo delikatny i naturalny efekt. Dosyć niska cena, więc w sumie warto spróbować.




Tutaj mój ostatnio złowiony hit !  Paleta kremowych róży All About Cream jest cudowna, mega napigmentowa i jeszcze bardziej wydajna :) Wierzcie lub nie, ale zapłaciłam za nią 10,5 zł ! Tak, dobrze widzicie.Kupiłam ją w drogerii Ekobieca.pl. Naprawdę paleta warta swojej (niskiej) ceny ;)

Myślę, że spodoba wam się ten post. Piszcie w komentarzch, jakie róże i bronzery wy polecacie. Może macie w tej kategorii swojego ulubieńca ?

poniedziałek, 23 maja 2016

Pomadkomaniaczka, czyli przegląd produktów do ust

Witajcie kochane ! :)

Przepraszam za moją dłuuugą nieobecność na blogu, ale jednak matura zobowiązuje ;) Najważniejsze, że zaczynam wakacje, więc będę mieć sporo czasu na nowe posty.
Dziś przychodzę z moją kolekcją cudownych pomadek, szminek, błyszczyków i balsamów do ust. Trochę tych rzeczy się uzbierało przez ponad rok, odkiedy zaczęłam interesowac się makijażem,choć i tak to nie jest wszystko ;)



 Produkty do ust trzymam we wkładzie do szuflady z IKEI. Są tam też bronzery i róże, ale o tym w innym poście ;)


Może zacznijmy od balsamów :


  •  Lip balm z biedronki
  • Nivea balsam do ust kokosowy
  • 2 Carmexy
  • Lip smacker o smaku Coca-Coli  
 
Teraz przechodzimy do konturówek :)




Od góry :

  • Catrice Longlasting Lip pencil (niestety nie ma napisanego koloru)
  • Wibo Long Lasting Liner (kolor jak wyżej)
  • Essence Lipliner 12 Wish me a rose
  • Golden Rose Dream Lips Lipliner numer 521
  • Golden Rose Dream Lips Lipliner numer 511
Dalej gładko suniemy do błyszczyków i szminek satynowych :D
 
 
 
 
Od lewej :
 
 
  • Lovely ColorWear numer 3
  • Eveline Błyszczyk Lovers 608
  • Eveline Błyszczyk Lovers 607
  • Szminka Rimmel z serii Kate 05
 
A teraz moje ulubione - MATY :)
 
To mój ulubiony rodzaj produktów do ust, jak same zobaczycie ;)
 
 
 
 
Velvetines Lime Crime w kolorze Riot
 
 
 
 
ABH Pure Hollywood
(dla mnie to taki kolor baby pink albo lalki Barbie :))
 
 
 
 
Bourjois Rouge Edition Velvet kolor 09 Happy Nude Year





 Golden Rose Matte Crayon Lipstick( jedne z moich ulubieńców ostatnich miesięcy)

Od góry :
  • 12
  • 08
  • 19


Lovely Extra Lasting - matowe pomadki w płynie
  • 02
  • 01



Sephora Wonderful Cushion kolor 04 Wonderful Fuschia
(kupiona na promocji -40%)


To tylko kilka kosmetyków, wybrałam według mnie najciekawszei mam nadzieję, że post was zainteresuje ! :)

piątek, 19 lutego 2016

Openbox kosmetyczny

Cześć ! :) Dzisiaj przychodzę do was z openboxem. Znów skusiłam się na kilka drobiazgów z drogerii internetowej. Dość długo zbierałam się do tego zamówienia, ale ostatecznie się przekonałam. Niektóre rzeczy są dla mnie nowościami, które chętnie przetestuję,a kilka miałam już wcześniej i dobrze się spisują. Zapraszam do czytania :)




Na początek do mojej kolekcji dołączyła paleta Makeup Revolution Romantic Smoked. Ma piękne kolory, od beżów przez brązy po cudowne szarości i fiolety. Pierwsze 6 to satyny, kolejne 6 to maty, które mają słabszą pigmentację, ale to chyba nic nadzwyczajnego. Mam już paletę Essential Shimmers, w której królują naturalne kolorki, dlatego zdecydowałam się na nieco odważniejsze tonacje. Jedynym minusem, który mogę wskazać jest brak lusterka, który na pewno usprawniłby nasz makijaż.
Cena 18.04 zł 
 

Drugim produktem, który wpadł mi w oczy na stronie internetowej, jest lakier do ust firmy NYC w kolorze Lincoln Square Loves Affairs. To ładny, połyskujący jasny róż, ale jeśli chcę go nałożyć na usta muszę zaaplikować go ok. 4 razy.

Cena 3.72 zł

 Tutaj są moje 3 wyczekiwane przeze mnie cuda :)
Cienie Makeup Revolution Mono w kolorach I Want You, Sold Out i Promised Land. Mają obłędne odcienie, a pigmentacja jest naprawdę boska. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia, choć sądziłam, że są nieco większe. Za taką cenę nic tylko brać :)

Cena 4.63 zł/szt


Kardashian Beauty to suchy olejek z czarnuszki. Przede wszystkim pięknie pachnie i dobrze nawilża włosy; są odżywione i wygładzone. To już moja druga buteleczka i podejrzewam, że na niej się nie skończy ;)
Cena 5.31 zł

  
Szminka od MUR to zdecydowanie faworyt tych zakupów. Jest bardzo kremowa, poza tym ma dobre krycie i ładny kolor. Wybrałam tę o nazwie Amazing The One. Kosztuje grosze; liczę na to, że się polubimy :)

Cena 4.65 zł


Tutaj mam mały bonus : matowa pomadka w płynie W7 Mega Matte Lips w kolorze Sinful. Ślicznie matowi usta, nadając im subtelności. Myślę, że ładnie będzie wyglądał na opalonej cerze.

Cena 7.59 zł

Jak widać ceny są wyjątkowo atrakcyjne, więc warto z nich skorzystać. Mam nadzieję, że post jest interesujący. Piszcie w komentarzach swoje doświadczenia na temat wymienionych produktów :)

niedziela, 14 lutego 2016

Moja kolekcja cieni do powiek

 

Nie ma nic lepszego niż pięknie podkreślone spojrzenie. Dzisiejszy post poświęcony będzie właśnie produktom do makijażu oczu. Ostatnimi czasy mam na ich punkcie małą obsesję, dlatego zapewne niedługo moja kosmetyczka powiększy się o jakieś nowości. Wszystkie produkty mam już od dłuższego czasu, więc spokojnie mogę o nich napisać szczerze kilka słów.





Pierwszą rzeczą jest paleta firmy Makeup Revolution o nazwie Essential Shimmers. Jest to 12 błyszczących cieni, pięknie mieniących się na oku. Są mocno napigmentowane i potrafią utrzymać się na powiece cały dzień. Co ważne, nie osypują się. Do zestawu dołączona jest dwustronna pacynka; ja jednak radziłabym używać własnego, sprawdzonego pędzla do cieni.




Kolejnymi perełkami są cienie Maybelline Color Tattoo o numerach 98 Creamy Beige i 15 Audacious Asphalt. Znajdują sie w dość ciężkich, szklanych słoiczkach. Pierwszy z nich to przepiękny brąz, natomiast drugi to metaliczny szarosrebrny odcień. Używam ich bardzo często i jestem niesamowicie zadowolona. Producent gwarantuje 24 godziny trwałości: mogę się z tym zgodzić, bo faktycznie bez poprawek utrzymują się od wczesnego ranka aż do wieczora. Tego właśnie oczekuję od cienia do powiek.


Kultowy już cień firmy L'oreal z serii Infallible dla mnie jest po prostu boski - nic dodać, nic ująć. Ten kolor to 027 Gold Mine - przepiękne, nasycone złoto. O pigmentacji mogłabym pisać godzinami; jednym słowem to mega trwały produkt, którego nie zastąpi żaden inny. Poza tym ma ładne i całkiem solidne opakowanie.



Następnym produktem w mojej kolekcji jest cień marki Astor w odcieniu 730 Lame. W zgrabnym pudełku, do którego dołączono mały aplikator, znajdziemy czarujący, jasnozielony kolor. Ma jednak słabszą pigmentację niż wyzej opisane kosmetyki, dlatego daje delikatny efekt na powiekach.

Przedostatnia rzecz to szampański cień z firmy My Secret. To pojedynczy kolor; ja wykorzystuję go jako rozświetlacza w wewnętrznym kąciku oka. Jest wydajny, więc nie nabieram go dużo na pędzel, a i tak starcza na długo.

Ostatnim skarbem z mojej kolekcji jest skromna paletka 4 cieni z NYC. Dołączono do niej dwustronny aplikator, który może okazać się przydatny do nałożenia niebieskiego koloru ;) Zachwyciłam się nią, bo ma fantastyczne odcienie w brązowej tonacji. Mamy tutaj głeboki brąz, lekki nude, szampański biały i śliczny jasnogranatowy. Choć jest niepozorna, świetnie nadaje się do szybkiego makijażu.

Oto moja recenzja kosmetyków do makijażu oczu, mam nadzieję, że była przydatna. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tych produktów, piszcie śmiało :) Do zobaczenia w kolejnym poście !

sobota, 13 lutego 2016

Haul Ezebra

Witajcie ponownie :) W tym poście chciałabym podzielić się z wami kilkoma kosmetykami, które zamówiłam w drogerii internetowej Ezebra.pl. Na początku napiszę kilka słów o samym sklepie. Ja robię tam zakupy regularnie, więc zdecydowanie mogę ją polecić :) Mają bardzo przystępne ceny, produkty pakowane są sprawnie i dosyć szybko; nigdy nie miałam problemu z zamówieniem ani dostawą ( zawsze wybieram opcję Paczkomat, gdyż zazwyczaj ciężko uzgodnić mi godzinę dostarczenia przez kuriera paczki). Kosmetyki są zapakowane w folię bąbelkową i do tej pory żaden wysłany do mnie produkt nie uległ zniszczeniu. Tak więc nie owijając w bawełnę zaczynamy :)
  • Farouk Chi Suchy olejek z czarnuszki Kardashian Beauty Cena 5,48 zł za 15 ml
Długo na niego polowałam i w końcu się udało ! Świetnie regeneruje suche końcówki włosów,a poza tym cudownie pachnie. Produkt zdecydowanie warty uwagi, zwłaszcza w takiej cenie.
  • Kallos Maska z algami Algae Cena 9,76 zł za 1000 ml
Tej firmy nikomu nie trzeba przedstawiać, bo charakteryzuje ją niska cena, duża pojemność i dobra jakość. Posiadam już maskę bananową, która pachnie niesamowicie i pozostawia na włosach miękkość i delikatny zapach.
  • Maybelline Tusz do rzęs Lash Sensational Black Cena 19,30 zł
Wow, wow i jeszcze raz wow ! Zrobił na mnie spektakularne pierwsze wrażenie: rzęsy są mega wydłużone, pogrubione i pełne objętości. To mój pierwszy tusz z tej firmy i na pewno nie ostatni :)
  • Maybelline Color Tattoo Mattes Cień Beige 98 Cena 14,20 zł
Cienie o konsystencji żelowo-kremowej od Maybelline to hit ostatnich miesięcy. Polowałam na kolor On And On Bronze, jednak nie był dostępny w ofercie, więc wybrałam matowy odcień. To była dobra decyzja, bo swietnie się spisuje. Poza tym Color Tattoo są bardzo trwałe; mogą być używane jako baza pod cień, ale ja wolę używać ich zgodnie z ich przeznaczeniem.
  • Pędzel Hakuro H70 do aplikacji cieni Cena 14,72 zł
Ma miękkie włosie,co potęguje przyjemność korzystania z niego :) Sprawdza się przy nakładaniu cienia na całą ruchomą powiekę. Za niecałe 15 zł myślę, że warto spróbować z nim współpracować ;)

To już wszystkie kosmetyki, które zamówiłam na Ezebra.pl. Na dole umieszczę linki do wszystkich produktów. Szczerze polecam tę drogerię internetową, bo według mnie mają najniższe ceny i bogaty asortyment. Do zobaczenia niebawem :)

klik http://www.ezebra.pl/product-pol-18302-HAKURO-PEDZEL-DO-APLIKACJI-CIENI-H70.html?product=18302

http://www.ezebra.pl/product-pol-28965-FAROUK-CHI-KARDASHIAN-OLEJEK-Z-CZARNUSZKI-15ml.html?product=28965 klik

http://www.ezebra.pl/product-pol-20291-MAYBELLINE-TUSZ-DO-RZES-LASH-SENSATIONAL-BLACK.html?product=20291 klik

http://www.ezebra.pl/product-pol-24764-MAYBELLINE-COLOR-TATTOO-MATTES-CIEN-BEIGE-98.html?product=24764klik

http://www.ezebra.pl/product-pol-15973-KALLOS-KJMN-MASKA-Z-ALGAMI-ALGEA-1000-ml.html?product=15973 klik

środa, 10 lutego 2016

Mój Top 5 kosmetyków

 W swojej kosmetyczce mam wiele niezbędnych produktów, natomiast dziś zwrócę uwagę na te, których używam najczęściej i z którymi ciężko mi się rozstać :) 
Zapraszam do czytania ;)
  1. Podkład Bourjois 123 Perfect (Light Vanilla) to zdecydowanie podstawa w moim codziennym makijażu. Utrzymuje się dość długo, zwłaszcza z użyciem pudru matującego.
  2. Korektor Collection 2000 jest moim ideałem. Świetnie maskuje cienie pod oczami, a także większe niedoskonałości. Jedynym minusem jest dostępność ( za granicą lub w niektórych drogeriach internetowych). Mój odcień to 01 Fair.
  3. Tusz do rzęs Lovely Curling Pump Up, choć z niższej półki cenowej, to wcale nie bubel. Posiada silikonową szczoteczkę,która dobrze rozdziela rzęsy,  nadając spojrzeniu wyrazistości.
  4. Paleta cieni Makeup Revolution o nazwie Essential Shimmers. Kupiona za ok. 18 zł świetnie się spisuje, ma mocną pigmentację i cudowne kolory. Jednak dołączony do zestawu pędzel z pacynkami pozostawia wiele do życzenia. Mimo to zdecydowanie warta swojej ceny.
  5. Róż Oh Oh Blush Lovely to hit, który jakiś czas temu odkryłam. Jest to róż holograficzny,czyli z połyskiem złota; pięknie mieni się na policzkach. To odpowiednik różu firmy NARS; oba produkty praktycznie niczym się nie różnią (jedynie ceną ;))
Mam nadzieję,że wpis okaże się ciekawy :) A jakie Wy macie Top 5?

Nowa

Cześć wszystkim ;)

Jak widzicie jestem tu nowa. Liczę,że dacie mi wskazówki co do prowadzenia bloga i tematów postów (głównie kosmetycznych).
Przez ostatni rok zapałałam wielką miłością do kosmetyków, stąd narodził się pomysł na założenie bloga,by móc dzielić się i wymieniać doświadczeniami.
Liczę na Waszą pomoc  :)